Europejskie lotniska sparaliżowane. Odwołano setki lotów
W najbliższych dniach pasażerowie Lufthansy ponownie muszą przygotować się na poważne utrudnienia. Po serii ostatnich protestów w branży lotniczej, tym razem do akcji wchodzą piloci, którzy zapowiedzieli dwudniowy strajk mogący mocno zaburzyć operacje niemieckiego przewoźnika.
Strajk pilotów Lufthansy. Utrudnienia dla pasażerów
Zgodnie z informacjami związku Cockpit, protest rozpocznie się w poniedziałek 13 kwietnia tuż po północy i potrwa do wtorku do godziny 23:59. Oznacza to blisko dwa dni poważnego chaosu w ruchu lotniczym, którego konsekwencje odczują pasażerowie w całej Europie, w tym również w Polsce. Już pojawiają się informacje nie tylko o opóźnieniach, ale i konieczności odwołania wielu połączeń lotniczych.
Część rejsów została jednak wyłączona z akcji. Strajk nie obejmie lotów m.in. do Egiptu, Bahrajnu, Iraku, Izraela, Jemenu, Jordanii, Kataru, Kuwejtu, Libanu, Omanu, Arabii Saudyjskiej oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Decyzja ta ma związek z obecną sytuacją geopolityczną w regionie.
Związkowcy podkreślają, że spór z pracodawcą narasta od miesięcy i dotyczy przede wszystkim warunków zatrudnienia oraz kwestii emerytalnych. W tle pojawiają się także zmiany organizacyjne w grupie Lufthansa, w tym plany dotyczące przyszłości spółki Lufthansa CityLine i jej zastąpienia przez Lufthansa City Airlines.
„Pomimo świadomej rezygnacji z akcji strajkowych w okresie świąt wielkanocnych nie otrzymaliśmy żadnych poważnych propozycji. W tym czasie nie odnotowano żadnej reakcji ani widocznej gotowości do rozmów ze strony pracodawców” – podkreślili związkowcy z Cockpit.
Lufthansa kontra piloci. Strajk sparaliżuje loty w Europie?
To nie jedyne problemy niemieckiego przewoźnika. Wcześniej protestował personel pokładowy, co doprowadziło do odwołania setek lotów, szczególnie w głównych hubach we Frankfurcie i Monachium. Utrudnienia dotknęły tysiące pasażerów. W jeden dzień odwołano blisko 1000 lotów.
Tymczasem Lufthansa w odpowiedzi na zrzuty stwierdziła, że „jest to kolejny poziom eskalacji konfliktu a żądania strony związkowej wykraczają poza realne możliwości”. W ocenie firmy „propozycja Cockpit jest całkowicie niemożliwa do zaakceptowania i zrealizowania”.